Wasze inspiracje

Tutaj piszemy o wszystkim co z fanfikami związane, szukamy beta readerów, prosimy o porady, prezentujemy swoje przemyślenia.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2097
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Wasze inspiracje

Postautor: RedHatMeg » 16 sty 2010, 17:54

Tutaj piszemy ogólnie, co nas inspiruje. Możecie też opisać historie o tym jak wpadliście na pomysły fików i opowiadań tutaj zamieszczonych, bądź innych, takich, które trzymacie przed światem z jakiegoś powodu.

Może ja zacznę od tego, że na przykład na "Miłosć van Hoovena" - opowieść o rasiźmie i miłości niziołka do elfki w realiach XIX-wiecznych - wpadłam, kiedy grałam na działce w Arcanum i kiedy przyglądałam się jak gra mój młodszy brat. Najpierw miałam pomysł na elfkę-złodziejkę, a potem przyszedł mi do głowy Cedrick, który miałby starać się o jej względy. A ponieważ grałam półelfką, zauważyłam, że wiele osób w Arcanum mnie dyskryminuje, tak więc powoli kiełkował we mnie pomysł o powszechnych w mojej powieści ksenofobii, dyskryminacji i wyzysku. Cała resztę obmyśliłam sama.

Awatar użytkownika
Natka
pomocnik
Posty: 605
Rejestracja: 07 sty 2010, 19:56
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn

Postautor: Natka » 16 sty 2010, 21:03

Inspirują oczywiście dzieła innych, które przeczytałam. Całe dzieciństwo byłam molem książkowym, a czytać lubię do dziś, choć robię to rzadziej.
Z innych rzeczy... historia.
Dla przykładu, mój najstarszy conworld posiada elementy zarówno inspirowane Władcą Pierścieni (najstarsza warstwa, około dziewięcioletnia, z której już niewiele zostało... swoją drogą niezły ze mnie "potrof", że przez tyle czasu nic nie napisałam), jak i II Rzeczpospolitą (choć biorąc pod uwagę obecną popularność fantasy historycznego osadzonego w tym okresie sam pomysł wplecenia elementów kultury RPON do świata przedstawionego stracił nieco na atrakcyjności i powoli się z tego wycofuję).
Poza tym muzyka i wszelakie twory graficzne. Na swój własny pokręcony sposób. Ten, w który kolęda "Gaudete" prowadzi do powstania opowieści o cywilach podczas wojny, a rysunek z komiksu sieciowego, przedstawiający chłopaka o długich, białych włosach do stworzenia mitu o powstaniu świata. Czasami jest jeszcze dziwniej, bo falująca trawa, opisywana w myślach pod wpływem rozważań o wadach mojego stylu narracji (co i tak mi g...uzik dało) i zapalony przez kogoś papieros wywołują historię o byłym najemniku, rozwodniku z wciąż jeszcze małą córką, której od dawna nie widział, zajmującym się wykonywaniem różnych zadań dla pewnej potężnej, magicznej organizacji (głównie eliminowaniem stworów... i ludzi, którzy nazbyt się narazili) Albo historia o młodej czarownicy, którą wymyśliłam na podstawie imienia "Luciola".
Oczywiście, niewiele jest historii, które nie uzyskały potem dodatkowych inspiracji. Poza tym, jak każdy, w moich historiach przetwarzam elementy prawdziwego świata i to, co się w nim dzieje.
Taak... Uwielbiam wymyślać i często to robię, ale z pisaniem idzie mi gorzej... Głównie z lenistwa, a po części dlatego, że niemal natychmiast znienawidziłam (prawie) wszystko, co wyszło spod mojej ręki. A to, czego nie znienawidziłam ani trochę, a nie było wypowiedzią podczas rozmowy w internecie, ma "cudne"... bo ja wiem, osiem linijek?^^;;
OC-holic

Awatar użytkownika
Najuch
debiutant
Posty: 84
Rejestracja: 02 sty 2010, 21:25
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: Najuch » 16 sty 2010, 23:13

Mnie inspirują epickie Hollywoodzkie filmy i sama manga czy anime do której pisuje.

Wielkiego kopa do działania dał mi też fik Vodnika, który kiedyś miałem przyjemność przeczytać czyli Dragon Ball AZ (chłop jako pierwszy pokazał mi, że można zrobić dobrego fika, który nie jest pairingiem, nie jest yaoi, a do tego zawiera walki i sporą dozę akcji).

Obecnie... Moja chora głowa zmieszana ze wszystkimi Sesyjami jakie grałem z Romem i AluchemXD
...bo jeden wieśniak walczący za coś znaczy więcej niż armia walcząca za nic...

Zano, Kyo, Shin, Mariko, Shurai, Shigeko... Forever.

Chcesz posłuchać jak gram i śpiewam?:P
www.myspace.com/lukaszjedrys

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2097
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 17 sty 2010, 07:28

Ja, kiedy mam już jakiś pomysł, to czytam i oglądam rzeczy zwiazane z tym pomysłem. Na przykład, przy "Erneście i Vivien" zaglądałam na Deviantarta w poszukiwaniu artów z wróżkami, oglądałam filmy na YouTube'ie (natrafiłam na hisotrię Dzwoneczka, ale dotrwałam do pięciu-dziesięciu minut) i przeczytałam streszczenie "Snu Nocy Letniej".
Poza tym mam coś takieog, że słucham muzyki, kiedy piszę. Jeżeli piszę o miłosci, puszczam sobie piosenki o miłośici. Jeśli o czymś smutnym, to coś takiego jak Linkin Park. Jeśli mam wojnę albo trening to puszczam se "I'll make a man out of you" albo inne piosenki o walce.
Zapraszam na mój blog: https://planetakapeluszy.com/

Awatar użytkownika
Komimasa
debiutant
Posty: 57
Rejestracja: 02 sty 2010, 22:54
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Komimasa » 06 lut 2010, 00:29

Mnie inspiruje absolutnie wszystko. Także, a raczej przede wszystkim wiele rzeczy z netu daja mi inspirację. Nie na fabułę, to staram się sam, ale np nową postać, czy coś takiego. Choć przyznam, że najwięcej pomysłów prychodzi mi w trakcie pisania.

Ale np. Na ftnakama jest taka użytkowniczka ayumi. Ona założyła swoją kartę postaci i tam ma wyrysowaną (świetnie rysuje) taką młoda, fajną dziewczynę. Prawdę mówiąc, pomysł postaci, która ukazała się w Ostatni Starciu 20, wziął się właśnie z tej dziewczyny. Może inaczej trochę wyglądać, ale nie niezaprzeczalnie to o niej myślałem pisząc sceny z tą postacią.

Jest w moim fiku także postać o czerwonych włosach?( nigdy tego rudym nie nazwę) Pomysł wzięty z osoby z rogiem, w czerwonych włosach, z anime Yugi och!. Natomiast jego broń, kosa na łańcuchu, to jedna z moich ulubionych broni z Ninja Gaiden 2:)

Myślę, że najlepiej jak nas inspiruje wiele rzeczy, wtedy mamy większe możliwości:)

Myślę też, że można by tu wypisywać "skąd wziąłem pomysł na", nie chodzi o chwalenie, ale mnie np intryguje pomysł na Marisę w WW Najucha. jednocześnie może to zachęcić też tych "nie piszących, do odwiedzania tego tematu" Dam sobie coś uciąć, że jakby Naj napisał, że tutaj opisał skąd wziął na coś pomysł to zwiększyłyby się odwiedziny:d Taka kuchnia pisarska:D
Piszę dla siebie, ale co szkodzi się tym podzielić.

Awatar użytkownika
Tsukasa
amator
Posty: 10
Rejestracja: 21 lut 2010, 18:11
Lokalizacja: Z Zasiedmiogórogrodu

Postautor: Tsukasa » 21 lut 2010, 20:23

Mnie chyba jako jedynego inspirują przede wszystkim rozmowy z przyjaciółmi. Zawsze wpada się wtedy na jakiś ciekawy pomysł. Często nawet na fabułę.

Mam tendencje do erpegowania fików i na podstawie takiego 'scenariusza' jak gdyby piszę rozdziały. Wtedy dokładnie wiem, jak ma wyglądać fabuła i co kiedy umieścić. No i poprawki jest wtedy łatwiej wprowadzać. ;3

Po za tym twórczość wszelakich azjatyckich artystów. Najbardziej j-rock (Miyavi?) ale ostatnio również k-pop. Czasami jakiś film - piosenka z niego, dla przykładu. Mam taką przypadłość, że do wszystkiego mogę dopisać opowiadanie. Nawet to kanapy albo byle jakiego przedmiotu w domu. ( telewizor np. postać ogląda jakiś film (w przypadku yaoi pewnie uke i pornola) przychodzi druga i dalej jedziemy...).

Od czasu do czasu zdarzy mi się pisać na jakiś ściśle określony temat. Albo do lektur szkolanych. Kiedyś powstał nawet fik do Romeo i Juli, z Merkucjo i Tyblatem (bodajże tak mieli na imię?)
"Ma tygrys powody do dumy, bo każdy tygrys je ma. Bo całe cialo ma z gumy i sprężyny na dole ma! Skacze bryka i wiruje braknie mu aż tchu! Szaleje bez końca bo nie ma równych mu! Niiee ma rownych mu~!"
"Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to?"

Awatar użytkownika
Ian Deathcraver
uczeń
Posty: 27
Rejestracja: 05 lut 2010, 19:13
Lokalizacja: Zewsząd
Kontaktowanie:

Postautor: Ian Deathcraver » 12 mar 2010, 09:27

Ja z kolei jak najczęściej inspiruję się muzyka, która pozwala mi wyobrazić sobie dokładniej otoczenie takim jakim chcę je opisać. Jeżeli zaś o samą tematykę tworzy to nie ma reguły. Nawet nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego coś napisałem.
OSTRZEŻENIE: Nie znam się i napewno nie wiem o czym mówię.

Awatar użytkownika
Najuch
debiutant
Posty: 84
Rejestracja: 02 sty 2010, 21:25
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: Najuch » 13 mar 2010, 00:55

Komi: Skąd wziął się pomysł na Marisę pytasz... W sumie mogę napisać, to nie boli (jest to w sumie w notatkach o WW które Wąski wygrał w konkursie kiedyś:P)...

Grałem kiedyś w RPG z Romem i Aluchem, sesyjek było 26 (czyli tyle ile ma sezon anime, bo to w sumie była pół sesja pół anime:P). No i tam właśnie przez pierwsze kilkanaście spotkań chłopaki walczyli na Kaneyamie. W ich drużynie była taka NPCka, Mariko, zakochana w Kyo(postaci Alucha), przy okazji ciągle lejąca go po mordzie za wszystko.
Ponieważ w WW nie ma Kyo, a nie zamierzałem wprowadzać wątku miłosnego OC z jakimkolwiek Słomiakiem, to została pewna luka na córkę Takeyamy... Minęło trochę czasu i Mariko przestała być jego córką (choć tego to w sumie sam nie jestem pewien:-)), dostała na imię Marisa na cześć myrmidonki z Fire Emblem. Na jej cześć również dostała mieczyk. A charakter? Na początku miała być obrońcą wszystkich uciśnionych, ale gdzieś tam to się zatraciło... Saga potrzebowała jednej, poważnej postaci, która wszystko bierze serio. A potem, chciałem jej postać nieco rozbudować... A wciąż nie mam na to czasu, sorry, Mari...

To tyle:)
...bo jeden wieśniak walczący za coś znaczy więcej niż armia walcząca za nic...



Zano, Kyo, Shin, Mariko, Shurai, Shigeko... Forever.



Chcesz posłuchać jak gram i śpiewam?:P

www.myspace.com/lukaszjedrys

Awatar użytkownika
Galena
amator
Posty: 22
Rejestracja: 25 cze 2010, 22:41
Kontaktowanie:

Postautor: Galena » 26 cze 2010, 14:25

Nie wolno mi pozwolić rysować, kiedy na horyzoncie majaczy jakiś egzamin, kolokwium, czy jakikolwiek inny utrudniacz życia.
Od dziecka nabrałam dziwnego zwyczaju wymyślania różnych historii podczas smarowania po kartce, nawet zupełnie nie związanych z bazgrołem. Już tak mi zostało - rysowanie czegoś przeważnie kończy się nowymi wątkami w fabule, rozwinięciem czegoś, czego w ogóle nie planowałam rozwijać albo i napaleniem na zupełnie nowy pomysł.
Narysowanie bohaterów nagle okazuje się być dosyć ryzykowną sprawą...
Gdyby tylko to mamrotanie pod nosem nie wyglądało dziwnie. :roll:
craiis.org.pl , bo nie tylko fanfikiem człowiek żyje.

The world is full of tragedies
So how can it be wrong?
Singing death death death death
Devil devil evil evil songs

Awatar użytkownika
Natka
pomocnik
Posty: 605
Rejestracja: 07 sty 2010, 19:56
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn

Postautor: Natka » 27 cze 2010, 09:51

Ja tam rysując (pisząc chyba też momentami) robię miny odpowiadające minie/nastrojowi bohatera. Też musi zabawnie wyglądać XD
No i prawda, wprawdzie przy szybkich rysunkach tak nie mam, ale jak zaczynam rysować tak bardziej na poważnie, to najczęściej postać się rozwija, nawet jeśli na początku był to random, który nie miał nawet imienia.
OC-holic

Awatar użytkownika
Galena
amator
Posty: 22
Rejestracja: 25 cze 2010, 22:41
Kontaktowanie:

Postautor: Galena » 27 cze 2010, 11:23

Postać to jeszcze pikuś.
Problem się zaczyna, jak nagle, rysując fanarta do WITCHa, przychodzi pomysł na fantasy skoncentrowane na polityce i to taki fajny pomysł, rozwinięty i w ogóle.
Zastrzelić się idzie, gdy to jest któryś z nastu w kolejce, a co jeden, to objętościowo zajmie powieść.
Strasznie mi smutno, bo kiedyś sprawę załatwiało jakieś krótkie opowiadanko, a teraz Wen dostaje małpiego rozumu. I nie jestem w stanie skoncentrować się na jednej rzeczy... :-/
craiis.org.pl , bo nie tylko fanfikiem człowiek żyje.



The world is full of tragedies

So how can it be wrong?

Singing death death death death

Devil devil evil evil songs

Awatar użytkownika
Natka
pomocnik
Posty: 605
Rejestracja: 07 sty 2010, 19:56
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn

Postautor: Natka » 28 cze 2010, 21:08

*wzdech* Wiem, o czym mówisz. Te pomysły się rodzą w takim tempie, że nie dałoby rady tego spisać nawet, gdybym próbowała.
Oczywiście najbardziej się chce próbować,kiedy się nie ma czasu.
OC-holic

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2563
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 28 cze 2010, 21:18

Najgorzej jak ma się jakiś pomysł, a nie da się go zebrać do kupy. Właśnie teraz mam coś takiego. Niby wena jest, czas jest, pomysł jest, ale tak nieuporządkowany, że w ogóle nie mogę się zabrać do pisania, bo nie mam pojęcia jak zacząć i jak skończyć.
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1239
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Miryoku » 28 cze 2010, 22:14

Najgorzej to jest jak się napisało 80% fika, a nie potrafi się napisać zakończenia :P

Mnie może zainspirować wszystko. Piosenka, wiersz, książka, opowiadanie, jakaś sytuacja lub ciekawy tekst, który usłyszałam... A czasem pomysły przychodzą mi ot tak, w najmniej spodziewanych momentach. Najczęściej jak siedzę w wannie O.o
Hyuu~!

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2563
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 21 wrz 2010, 17:26

Przez ten fanvid teraz cały czas chodzi mi po głowie wizja mrocznej sceny, którą chcę rozpocząć "Nową Gallifrey" (czyli trzecią część mojej mpregowej epopei). Ciągle się zastanawiam, jak uczynić prolog możliwie najmroczniejszym i najbardziej schizowym. Zastanawiam się czy moje znęcanie się nad postaciami w ogóle ma jakieś granice.
Shoot first. Think never.


Wróć do „Rozmowy o twórczości”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość