18+ [GTA San Andreas] A propos gracza

Tutaj wrzucamy fanfiki do gier wszelkiej maści.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Orcrest
pomocnik
Posty: 386
Rejestracja: 13 maja 2011, 10:37
Lokalizacja: Koziegłowy, Poznań

18+ [GTA San Andreas] A propos gracza

Postautor: Orcrest » 10 lip 2011, 00:51

tytuł: A propos gracza
fandom: GTA San Andreas
opis: pamflet albo paszkwil - pomóżcie mi zdecydować
kategoria: 18+
ostrzeżenia: przemoc
znajomość fandomu: niepotrzebna

Dziadek stał sobie na plaży w towarzystwie dziewczyny w bikini i chłopaka w samych tylko spodenkach. Stali tak sobie i patrzyli na siebie gestykulując od czasu do czasu.
Kątem oka zauważył dziadek pewną osobę, która zwracała na siebie dużą uwagę. Jechał motorem po piasku plaży i był wyjątkowy. Murzyn nie przypominał żadnego z klonów zamieszkujących San Andreas.
Dość szybko rozbił się motorem o drewnianą budkę ratownika morskiego i glebnął twarzą w piach. Kiedy się podniósł, w ręce pojawił mu się znikąd nóż. Zaraz przystąpił do cięcia nożem jakiejś dziewczyny, nawet ładnej pomyślał dziadek, ale w końcu każda dziewczyna na plaży wyglądała identycznie.
Kiedy w końcu powalił dziewczynę i dźgnął nożem leżące ciało około trzydziestu razy, zabrał jej pieniądze. Warto zaznaczyć, że choć na wybrzeżu były teraz dziesiątki ludzi, jedynie dwóje osób uciekło przed bandytą, reszta ignorowała zdarzenie. Najwyraźniej zachęcony brakiem reakcji, ciemnoskóry wyjął karabin i zaczął strzelać do innych murzynów, również uzbrojonych. Posoka z ich ciał lała się wszędzie, pociski rozrywały skórę i przeszywały organy wewnętrzne, powodując krwotok wewnętrzny, czasem rozpryskując kawałki mózgu dookoła.
Wiele osób w pobliżu dało dyla, ale nagle zjawiła się policja. Trzech funkcjonariuszy otworzyło ogień do bandyty, ale kule nie wywierały na nim żadnego efektu. Ich ciała zostały rozczłonkowane, skóra poparzona a krew i wnętrzności rozrzucone dookoła, gdy bandyta znikąd wyciągnął bazookę i strzelił.
Nagle znikąd zjawił się czołg. Bandyta wsiadł do niego i zaczął strzelać do ludzi na plaży z pocisków przeciwpancernych, a niektórych, co byli bliżej, rozgniatał ciała i kości ciężką maszyną z gąsienicami.
Dziadek zdecydował się ulotnić i zaczął uciekać. Nie zaszedł jednak daleko, bo czołg zastawił mu drogę. Przerażony człowiek podniósł ręce do góry mając nadzieję na litość. Bandyta wyszedł z pojazdu i podszedł do dziadka.
Następnie przystąpił do rozdrabniania komórek ciała, wnętrzności, mózgu i kości dziadka na drobne elementy przy użyciu piły mechanicznej. Najpierw pozbawił go ramion, te dzieląc na trzynaście kawałków, potem leżącego człowieka pozbawił nóg, tułów przepołowił, a następni uciął głowę i ją również przepołowił.
I kroił go tak dalej. A gdzieś tam jakiś smarkacz doskonale się bawił.
Ostatnio zmieniony 11 lip 2011, 19:36 przez Orcrest, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
An-Nah
noblista
Posty: 514
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: Sam środek Czarnej Dziury
Kontaktowanie:

Postautor: An-Nah » 11 lip 2011, 19:08

...a wszystkiemu winien rodzic, który kupił dzieciakowi grę, nie patrząc na oznaczenia na pudełku. A niestety, tacy rodzice istnieją ==

Dorośli ludzie nie mylący rzeczywistości z fikcją niech sobie grają. Ja uważam gry oparte tylko na niszczeniu za dość głupie, ale mój przyjaciel grywa i poza tym jest normalnym człowiekiem.

Trafna uwaga o klonach, bardzo trafna.

Natomiast uważam, że rozbicie tego tekstu na akapity dodałoby mu dynamiki.
No Savior Vivre guidances explained how you should behave when you are kind of stuck with an evil alien leader whom you tried to assassinate

Awatar użytkownika
Orcrest
pomocnik
Posty: 386
Rejestracja: 13 maja 2011, 10:37
Lokalizacja: Koziegłowy, Poznań

Postautor: Orcrest » 11 lip 2011, 19:44

An-Nah pisze: Ja uważam gry oparte tylko na niszczeniu za dość głupie

Tyle że właśnie o to mi chodzi, że chociaż nie lubię GTA, wiem jaką jakość gra sobą prezentuje. Opowiada nawet dobre historie, jest robiona z rozmachem i ma masę różnorakich elementów, które czynią ją niemal symulatorem życia.
Nie, celem mojego ataku są dzieci właśnie, które grają w tą grę, pomimo tego, że nie jest dla nich przeznaczona. Nie rozumieją, o co w niej chodzi, więc wpisują kody i rozwalają co i kogo się da. A potem wspominają to jako najlepsza gra na świecie.
To w zasadzie opisuje każdą osobę, którą widziałem grającą w GTA, nie tylko nieletnich.
An-Nah pisze:...a wszystkiemu winien rodzic, który kupił dzieciakowi grę, nie patrząc na oznaczenia na pudełku. A niestety, tacy rodzice istnieją ==

To nic nowego szczerze mówiąc, pokusiłbym się wręcz o stwierdzenie, że to raczej norma niż wyjątek. Ja sam próbowałem przekonać kiedyś matkę z dzieckiem, by mu GTA 4 nie kupowała i tłumaczyłem dlaczego jest nieodpowiednia dla osoby w wieku 8 lat. Ale w końcu zawsze w takiej sytuacji przeważa "ale mój kolega ma taką samą"...
http://myfacewhen.com/58/


Wróć do „Gry”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość