[Stargate SG-1] Character Meme

Tutaj wrzucamy nasze memy.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 201
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

[Stargate SG-1] Character Meme

Postautor: Preity » 13 gru 2014, 19:26

Ponieważ Preity ma ambitny plan zrobienia również i innych meme z bohaterami Stargate, więc to dzisiejsze wrzuca do osobnego tematu, gdzie i reszta "tfurczości" kiedyś się pojawi.

Wybierz 10 postaci i odpowiedz na poniższe pytania...

1. Daniel Jackson
2. Jonas Quinn
3. Apofis
4. Cameron Mitchell
5. Vala Mal Doran
6. Ba’al
7. Jack O’Neill
8. Teal’c
9. Samantha Carter
10. George Hammond

1. Cameron Mitchell (4) i Jack O’Neill (7) są towarzyszami Doktora. Którego wybierasz? (jeśli chcesz możesz dołączyć również kanonicznych towarzyszy). Opisz relacje.
Po stwierdzeniu, że technologia TARDIS w żaden sposób nie przyda się militarnie (Doktor zdecydowanie nie zgadza się na obejrzenie „niebieskiej budki” przez Carter) Jack nie jest zainteresowany podróżami. Miał już okazję zaliczyć, co najmniej pół galaktyki i jedną podróż w czasie i na razie mu to wystarczy. Poza tym ma ważniejsze sprawy na głowie, jak chociażby spotkanie z senacką komisją do spraw finansów i przekonanie ich, dlaczego projekt Stargate nadal jest ważny.
Natomiast Cameron jest zachwycony i próbuje przekonać Doktora na podróż do 1969 roku, ponieważ chce sprawdzić, czy Jack rzeczywiście jest jego ojcem, czy tylko reszta drużyny (i SGC) stroi sobie z niego żarty.

2. Samantha Carter (9), Vala Mal Doran (5) i Daniel Jackson (1) zostali wybrani na dowódców misji kolonizacyjnej na Marsie. Co z tego wynika?
Z taką ekipą misja na Marsa nie dochodzi do skutku, ponieważ jak ktoś zwiedził co najmniej pół galaktyki, to go Mars nie interesuje. No, bo co tam może być ciekawego?
Żadnych zaawansowanych pozaziemskich technologii, ani ruin lub innych pozostałości po marsjańskiej cywilizacji nie ma, więc w takiej sytuacji, Carter woli siedzieć w Strefie 51 i badać kolejne artefakty przyniesione przez drużyny SG, Daniel zagrzebał się w tłumaczeniach starożytnych tekstów, a Vala nigdzie bez Daniela nie chce się ruszyć.

3. Czy Apofis (3) wolałby grać w filmie z George’em Hammond (10), czy napić się herbaty z Teal’c’iem (8)?
Zdecydowanie film z generałem Hammondem. Herbata z byłym przybocznym nie wchodzi w grę, no chyba, że Apofis mógłby osobiście przygotować herbatę dla Teal’ca (z arszenikiem i innymi podobnymi mu dodatkami).

4. Jonas Quinn (2) wraca do domu i odkrywa, że Ba’al (6) siedzi w salonie i składa pranie. Co się dzieje dalej?
Zakładając, że Jonas jako kosmita, tak samo jak Teal’c mieszka w bazie, więc... Po ujrzeniu takiego widoku, odwróciłby się na pięcie i czym prędzej pomaszerowałby do ambulatorium, aby oddać się w ręce doktor Fraiser. Znając megalomanię i egocentryzm Władców Systemów, Ba’al w salonie nie jest oznaką inwazji Goa’uld, na SGC, ale halucynacją będącą wynikiem przepracowania/zatrucia/działania niezidentyfikowanych pozaziemskich technologii.

5. Czy Daniel Jackson (1) i George Hammond (10) są w stanie wyjść razem żywi z ognistego bagna?
Kosmiczny „Indiana Jones” i doświadczony wojskowy mieliby sobie nie poradzić? No proszę was, wyjdą z tego bez jednego zadrapania. Nie, wróć... biorąc pod uwagę częstotliwość, z jaką doktor Jackson schodził z tego świata, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że i z tych tarapatów nie wyjdzie cało.

6. Jeśli Jack O’Neill (7) przejąłby kontrolę nad światem, które z pozostałych postaci wybrałby na sługów, a kto zostałby bezzwłocznie aresztowany/zabity/w inny sposób usunięty?
Ba’al i Apofis mieliby przechlapane, cała reszta miałaby zapewnione ciepłe posadki.

7. Los świata zależy od tego, czy Jonas Quinn (2) i Vala Mal Doran (5) dostarczą pyszne, domowe ciasto. Czy jesteśmy zgubieni?
Świat nie zginie, bo nawet, jeśli Jonasowi nie uda się upiec ciasta, to Vala bez wątpienia jakieś ukradnie.

8. Dziesięć postaci jest jedynymi, którzy jeszcze żyją na statku opanowanym przez bojowniczych obcych. System podtrzymywania życia zawodzi, światła i ogrzewanie wysiądą w ciągu następnych piętnastu minut, a za dwie godziny skończy się tlen (w teoretycznym zasięgu postaci jest pięć skafandrów kosmicznych, każdy z zapasem tlenu na trzy godziny). Co się dzieje dalej?
Jack i Cam pilnują Apofisa i Ba’ala, aby nie uciekli i nie narobili jeszcze większych szkód, Daniel próbuje udobruchać Valę obrażoną brakiem zaufania ze strony Jacka (Jack z założenia nie ufa kosmitom, jedyny wyjątek, to Teal’c i Jonas, ale ten drugi mocno musiał się starać), a Sam, Teal’c i Jonas pracują nad rozwiązaniem problemów ze statkiem. Generał Hammond, jako dowódca czuwa nad całością.

9. Apofis (3) pojawia się znienacka na smoku ponad miastem, w którym Samantha Carter (9) zajmuje się właśnie swoimi codziennymi sprawami. Co się dzieje dalej?
Po przebudzeniu Jack O’Neill dochodzi trzech bardzo ważnych wniosków:
a) grzebanie cały dzień razem z Danielem w tekstach poświęconych mitycznym stworzeniom nie było dobrym pomysłem,
b) natychmiast potrzebuje urlopu,
c) najlepszą opcją urlopową byłby weekend w domku na jeziorem spędzony w towarzystwie Carter. Najlepiej samej Carter, ale Daniel i Teal’c w ostateczności też się zmieszczą.

10. Cameron Mitchell (4) jest uczniem/asystentem szalonego naukowca, który schwytał Teal’ca (8) w złych celach. Co się dzieje dalej?
Zanim szaleniec jest w stanie cokolwiek złego zrobić z jeńcem, zostaje aresztowany przez pozostałą część SG-1. Teal’c dał się złapać celowo, co miało odwrócić uwagę od poczynań Mitchella, który jako tajny agent od dłuższego czasu rozpracowywał poczynania naukowca.

11. Daniel Jackson (1), Apofis (3) i Ba’al (6) grają w musicalu. Jakim i jakie role?
Grają razem w Mamma Mia!, przy czym Daniel jest zły, bo przegrał z Apofisem walkę o rolę Sama Carmichaela (Sha’re ma grać rolę Donny), a Ba’al jest zły, bo przegrał z Danielem walkę o rolę Billa Andersona, i musi wystąpić, jako Harry Bright. I żaden z nich nie ma pojęcia, że za tym wszystkim stoi Vala, której przypadła rola Rosie Mulligan.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2567
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Vampircia » 14 gru 2014, 12:41

Natomiast Cameron jest zachwycony i próbuje przekonać Doktora na podróż do 1969 roku, ponieważ chce sprawdzić, czy Jack rzeczywiście jest jego ojcem, czy tylko reszta drużyny (i SGC) stroi sobie z niego żarty.

To byłoby dobre, bo też mnie to intryguje.
Z taką ekipą misja na Marsa nie dochodzi do skutku, ponieważ jak ktoś zwiedził co najmniej pół galaktyki, to go Mars nie interesuje. No, bo co tam może być ciekawego?

Haha, dokładnie to samo sobie pomyślałam.
Zakładając, że Jonas jako kosmita, tak samo jak Teal’c mieszka w bazie, więc... Po ujrzeniu takiego widoku, odwróciłby się na pięcie i czym prędzej pomaszerowałby do ambulatorium, aby oddać się w ręce doktor Fraiser. Znając megalomanię i egocentryzm Władców Systemów, Ba’al w salonie nie jest oznaką inwazji Goa’uld, na SGC, ale halucynacją będącą wynikiem przepracowania/zatrucia/działania niezidentyfikowanych pozaziemskich technologii.

Skomentuję przy pomocy slangu gimbazy: 12/15
najlepszą opcją urlopową byłby weekend w domku na jeziorem spędzony w towarzystwie Carter. Najlepiej samej Carter, ale Daniel i Teal’c w ostateczności też się zmieszczą.

Słodkie:3
Grają razem w Mamma Mia!, przy czym Daniel jest zły, bo przegrał z Apofisem walkę o rolę Sama Carmichaela (Sha’re ma grać rolę Donny), a Ba’al jest zły, bo przegrał z Danielem walkę o rolę Billa Andersona, i musi wystąpić, jako Harry Bright. I żaden z nich nie ma pojęcia, że za tym wszystkim stoi Vala, której przypadła rola Rosie Mulligan.

A to jest wisienka na torcie, zwłaszcza, że ostatnio Mamma Mia mi chodzi po głowie.
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 201
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Postautor: Preity » 14 gru 2014, 15:06

Ostatnie pytanie było jednym z bardziej problematycznych, dopóki winamp usłużnie nie podrzucił "Take A Chance On Me", co przypomniało mi klip z filmu, a wyobraźnia wstawiła w odpowiednie miejsca Daniela i Valę. I od tej pory Mamma Mia, nigdy już nie będzie takie samo.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 201
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: [Stargate SG-1] Character Meme

Postautor: Preity » 18 maja 2020, 20:59

Zrobienie kolejnego zajęło mi prawie sześć lat, ale w końcu jest. Zestaw postaci i ich kolejność taka sama jak w poprzednim, ale zestaw pytań inny. Mój mózg też inny...

Polecenie brzmi: „Wybierz dziesięć postaci fikcyjnych dowolną metodą, następnie odpowiedz na pytania.”
Oto lista:
1. Daniel Jackson
2. Jonas Quin
3. Apophis
4. Cameron Mitchell
5. Vala Mal Doran
6. Ba’al
7. Jack O’Neill
8. Teal’c
9. Samantha Carter
10. George Hammond

1.Podziel postaci na dwie grupy: numerów parzystych i numerów nieparzystych. Która z nich tworzyłaby lepszą Pięcioosobową Drużynę? [Five Man Band] (np. jak w Power Rangers)? Kogo obsadziłabyś na pozycjach: Przywódcy [Leader], Lansjera [Lancer] (wicelider), Wielkoluda [Big Guy], Laski [the Chick], Mózgowca [Smart Guy]? Jeśli uważasz, że dla którejś z drużyn byłoby lepiej, gdyby zamienić jedną z postaci pomiędzy grupami, które byś wymienił(a)?

To ci wyzwanie, aż musiałam sobie poczytać, co się kryje po tymi nazwami i ostatecznie wymyśliłam to. Wymiany nie będzie, bo to żadna zabawa, więc:

Drużyna I:
1. Daniel Jackson - the Chick bo ktoś musi dopilnować, żeby Jack i Vala się dogadali.
3. Apophis – Big Guy ze względu na swoją siłę
5. Vala Mal Doran – Lancer skoro ma być przeciwieństwem lidera, to chyba nieźle będzie pasować
7. Jack O’Neill – Leader Oczywista oczywistość
9. Samantha Carter – Smart Guy nikt inny nie pasuje na to stanowisko tak dobrze, jak Carter

Drużyna II
2. Jonas Quin - Smart Guy, jest naukowcem, więc…
4. Cameron Mitchell - the Chick – sory stary, ale ktoś musi utrzymać ekipę w całości, a tylko ty zostałeś na placu boju
6. Ba’al – Lancer jako przeciwieństwo generała
8. Teal’c - Big Guy, bo nie dość, że jest silny, to jeszcze oszczędny w słowach
10. George Hammond – Leader, bo to oczywista oczywistość (jak wcześniej)

2. Zmień płeć Jonas Quin (2), Teal’c (8) i George Hammond (10). Dla której z postaci spowodowałoby to największą zmianę w fabule? Dla której najmniejszą? Czy którejś z postaci trzeba by kompletnie zmienić osobowość, aby mogła ujść za osobnika płci przeciwnej?
Zdecydowanie dla Teal’c, bo jakoś nie przypominam sobie, żeby Pierwszy w serialu był kobietą. W przypadku pozostałych nie byłoby to przyczyną większych zawirowań fabularnych.

3. Porównaj pairingi Daniel Jackson (1) i Teal’c (8) i Vala Mal Doran (5) i Samantha Carter (9). (Zapomnijmy na chwilę o ich kanonicznych preferencjach seksualnych) Która para lepiej do siebie pasuje? Która byłaby mniej dziwna z punktu widzenia kultur, z których pochodzą postaci?
Kulturowo żaden nie jest dziwny, ale fabularnie to już jazda po całości, chociaż dla fanów nie ma rzeczy niemożliwych i znalazłam kiedyś fiki z paringiem Teal’c /Daniel Jackson i do dnia dzisiejszego nie mogę wyrzucić tego fika z pamięci. Tego drugiego, dla dobra własnej psychiki wolę nie sprawdzać.

4. Twoja drużyna składa się z Apophis (3), Cameron Mitchell (4) i Samantha Carter (9). Zadanie składa się z wyzwania społecznego, wyzwania umysłowego i wyzwania fizycznego. Którego członka drużyny przydzielasz do którego zadania? (każdego można przydzielić raz)
Apophis – wyzwanie fizyczne, ponieważ goau’ld są wyjątkowo silni
Cameron Mitchell – wybacz stary, ale zostało tylko społeczne
Samantha Carter – wyzwanie umysłowe, bo to oczywista oczywistość

5. Jack O’Neill (7) zostaje na tydzień szefem . Daniel Jackson (1) w jakiś prawdopodobny sposób. Jak układają się ich wzajemne relacje?
Doskonale, co można oglądać przez osiem sezonów serialu, kilkanaście książek i milion fików napisanych przez fanów.

6. Jonas Quin (2) zostaje przeniesiona/y do rzeczywistości Ba’al (6). Wszyscy poza Jonas Quin (2) i Ba’al (6) myślą, że zawsze tak było. Jaką rolę Jonas Quin (2) pełniłby/pełniłaby w historii (Ba’al 6) i czy udałoby się jemu/jej tam dopasować?
Jonas byłby Lo'taur, czyli najbardziej zaufanym, osobistym służącym Ba’ala. I przyszłym ewentualnym hostem, gdyby obecnego nie dało się uratować. Może jakoś by się dopasowali.

7. Trzy dowolne życzenia (za wyjątkiem prośby o więcej życzeń) wybrane przez Apophis (3) i Vala Mal Doran (5) zostaną spełnione. Haczyk jest taki, że obydwoje muszą zgadzać się na wszystkie trzy. Jakie to będą życzenia?
To jest niemożliwe, ponieważ się nie dogadają. Apophis będzie chciał zniszczenia / podbicia Ziemi i odzyskania władzy w galaktyce (a przynajmniej w jej części), a Vala, za nic w świecie nie pozwoli, żeby jej Danielowi włos z głowy spadł. Prędzej Vala w dyskretny sposób pozbędzie się Apophisa, by móc mieć życzenia tylko do własnej dyspozycji.

8. Daniel Jackson (1) i Jonas Quin (2) zostają opanowani przez jednorazowy artefakt działający nawet na ludzi odpornych na kontrolę umysłu, nakazujący im zabić Cameron Mitchell (4). Zachowują swoją osobowość i umiejętności, ale wszelkie zahamowania przeciw zabijaniu zostaną zniesione. Czy Cameron Mitchell (4) może przeżyć? Jak?
Quin, to nie problem. W końcu to naukowiec, który ma podstawowe pojęcie o walce i broni, ale Mitchellowi nie dorównuje. Gorzej będzie z Jacksonem. Stare legendy krążące po SGC mówią, że na początku Jackson, nawet dobrze broni trzymać nie potrafił, nie mówiąc o walce. Ale osiem lat, kilka pogrzebów i zmartwychwstań później z niezdarnego archeologa została tylko wiedza, dyplomacja i czarujący uśmiech. Poza tym Jackson poziomem umiejętności spokojnie dorównuje komandosom z Delta Force. A może nawet ich przewyższa, jeśli uwzględni się, kto go „szkolił” i gdzie. Żeby wygrać starcie z Jacksonem, Cameron koniecznie będzie musiał ściągnąć posiłki w postaci reszty SG-1.

9. Ba’al (6), Jack O’Neill (7), Samantha Carter (9) i George Hammond (10) muszą sprawić, by małe, nieszczęśliwe dzieci z sierocińca przeżyły szczęśliwe Święta. Kto co robi, biorąc pod uwagę, że dzieci oczekują, co najmniej wizyty Mikołaja?
Generał Hammond, jako Święty Mikołaj rozdaje prezenty w towarzystwie Carter-Śnieżynki, a Jack siedzi i pilnuje związanego Ba’ala żeby ten nie popsuł imprezy swoimi pomysłami. Ba’al twierdził, że żadnych niecnych planów nie ma i naprawdę nie wykręci żadnego numeru, ale ani Jack, ani Hammond (Carter przebierała się w tym czasie za Śnieżynkę) nie uwierzyli w jego zapewnienia, więc teraz grzecznie siedzi cicho. Z nudów próbuje nawiązać rozmowę z Jackiem (to fascynujące jak taki marny gatunek zdołał roznieść w proch i pył imperium władców systemu), ale każda próba kończy się paskudnym spojrzeniem ze strony O’Neilla, który najwyraźniej, nie życzy sobie konwersacji. Na szczęście ludzie nie potrafią zabijać wzrokiem, inaczej Ba’al ma wrażenie, że już dawno leżałby martwy. W takiej sytuacji, Ba'al zadowala się snuciem wizji z O’Neill'em w w roli nosiciela, bo to mogłoby być ciekawe doświadczenie. I na pewno by się z nim nie nudził.

Jack żałuje, że jednak nie zdecydował się zakneblować Ba’ala, bo dzięki temu mógłby spokojnie śnić na jawie o Śnieżynce towarzyszącej generałowi. To nie tak, że nie wdział nigdy Carter w sukience, bo widział, ale zdarzyło się to na tyle nieczęsto, że be problemu potrafi wymienić każdą taką sytuację. Ale też nigdy to nie była TAKA sukienka. Aż przez chwilę miał ochotę podstępem zostawić generała z Ba’alem i samemu wskoczyć w strój Świętego Mikołaja, żeby tylko być bliżej Carter. Tylko przez chwilę, dopóki nie przypomniał sobie, że Mikołaj bierze dzieci na kolana. Nie żeby nie chciał brać, ale wolałby się nie tłumaczyć, że to, co uwiera siedzącego na kolanach brzdąca to tylko klamra od pasa. Słowo skauta. Ostatecznie nie zaszczyca Ba’ala niczym poza spojrzeniem, które obiecuje długą i bolesną śmierć, jeśli ten nie zdecyduje się zamilknąć. Nawet, jeśli dla Jacka będzie oznaczało to później wypełnianie dużej ilości papierów, których wyjątkowo nie lubi.

10. Apophis (3) i Teal’c (8) zostali wyzwani do okrążenia Świata w osiemdziesiąt dni lub mniej, używając jedynie form transportu znanych przed 1900. Dadzą radę, czy też staną im na przeszkodzie różnice charakteru lub odwrócenie uwagi zadaniami pobocznymi?

Różnice charakteru, zadania poboczne, dobre sobie. Tych dwóch tak się „lubi”, że nawet bycie w jednej drużynie nie wchodzi w grę. Zdążą się pozabijać, przed dotarciem do linii startu.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21


Wróć do „Meme”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości