Marudzenie

Tutaj rozmawiamy na wszelkie tematy nie związane z fanfikami i opowiadaniami.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2545
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Vampircia » 23 maja 2017, 23:18

To spytaj jeszcze raz.
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1216
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Miryoku » 23 maja 2017, 23:20

O coś się sfochała. O cóż? Trudno powiedzieć. Najlepiej dopytać dokładnie. Jak nie będzie chciała dalej powiedzieć, przeczekać aż foch przejdzie.

Ale i tak jestem zazdrosna :< Jakieś przyjaciółki za moimi plecami, phi!
Hyuu~!

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 540
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Skorpion » 23 maja 2017, 23:34

Trzeba przeczekać. Dała mi do zrozumienia, że nie chce rozmawiać, trudno.
Przyjaciółka to przyjaciółka, a mi(r)łość życia to miłość życia. Wiesz, że jesteś jak tlen, woda i filmiki JET Crew - bez których nie można funkcjonować.
Obrazek

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 195
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Preity » 26 cze 2017, 18:33

Nie ma to jak zacząć wakacje, od spędzenia całego dnia w łóżku, przez problemy z żołądkiem. Chyba z żołądkiem, bo niemożność zjedzenia niczego poza sucharami (żeby nie wylądować nad toaletą) plus temperatura na to wskazuje. A już myślałam że po ostatnim pobycie w szpitalu (właśnie przez problemy jelitowe), jak grzecznie wywalę z jadłospisu wszystko czego mi nie wolno jeść, będę mieć spokój. A tu niespodzianka.
Pozytywną stroną tej całej sytuacji, jest to, że odzwyczaiłam się od słodyczy i co nieco ubyło mi na wadze, ale wolałabym, żeby miało to miejsce w bardziej sprzyjających okolicznościach.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2545
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Vampircia » 26 cze 2017, 19:32

Pozostaje skupić się na pozytywach i myśli, że kiedyś to minie.
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1216
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Miryoku » 26 cze 2017, 19:49

Przytulam mocno, Preity :* Może to jakaś grypa żołądkowa?
Hyuu~!

Awatar użytkownika
Skorpion
noblista
Posty: 540
Rejestracja: 02 kwie 2013, 13:34
Lokalizacja: mój pokój
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Skorpion » 26 cze 2017, 22:04

Chorowanie i to z początkiem wakacji to masakra. Współczuję. Szybkiego powrotu do zdrowia.
Obrazek

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 195
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Preity » 27 cze 2017, 10:02

Dzięki :) Wygląda na to, że to był tylko jednorazowy problem, bo dziś już czuję się dużo lepiej. Teraz pozostaje tylko pytanie co jeść, żeby taka akcja nie powtórzyła się znowu.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2545
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Vampircia » 06 paź 2017, 14:49

Muszę z siebie wyrzucić wkurw na firmy kurierskie. Ostatnio sporo rzeczy zamawiałam przez internet i ani razu nie było sytuacji, w której paczka trafiłaby do mnie tak jak trzeba. Nigdy się wcześniej nie kontaktują i zawsze przychodzą wtedy, jak nie ma nikogo w domu, a u nas zazwyczaj ktoś jest w domu, bo pracujemy o różnych godzinach. Dzisiaj np. pojechałam do sklepu i akurat wtedy przyszedł kurier i zostawił paczkę u sąsiadki. Nawet do mnie nie zadzwonił, bo jakby zadzwonił, to bym mu powiedziała albo że zaraz będę, albo żeby zostawił u rodziców w bloku obok. Albo dzwonią dopiero jak już przyjdą pod mieszkanie i nikt nie otwiera, jak by się, kurde, nie dało wcześniej. Czy oni myślą, że ludzie to empece, którzy cały czas stoją w jednym miejscu, czekając, żeby dać questa?
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 713
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Zwierz Hienisty » 06 paź 2017, 15:48

Albo awizo fruwa po ulicy (albo go nie ma), mimo iż zawsze były w domu co najmniej 2 osoby i kurier i tak twierdzi, że nikogo nie było. Oj kurierzy. Jak zamówienie nie jest delikatne albo duże, lepsze są paczkomaty. Paczkomat nie powie, że go nie było w domu i nie mógł odebrać paczki dla ciebie :P

Hien znów spał 14 godzin. Kur.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 195
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Preity » 06 paź 2018, 12:19

Jestem miszczem. Dzwonili z ARiMR wczoraj w sprawie wniosku suszowego, bo nic im się nie zgadza i czy mogłabym przyjechać to wyjaśnić. I tak w poniedziałek będę się tłumaczyć, a tym razem mam z czego. Jak zajrzałam do kopii rzeczonego wniosku, to stwierdziłam, że chyba przy jego wypełnianiu dostałam pomroczności jasnej, bo instrukcja jest napisana całkiem prosto i zrozumiale, a mi udało się ją zinterpretować w zupełnie odwrotny sposób. I przy okazji popełnić taką ilość błędów na centymetr kwadratowy papieru, że chyba wyrobiłam normę na najbliższe lata.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2545
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Vampircia » 06 paź 2018, 12:28

Też czasem proste rzeczy interpretuję w zupełnie inny sposób.
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 195
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Preity » 09 paź 2018, 23:04

Bo to za długa historia ma marudzenie w SB, więc pomarudzę sobie tu.

Zawsze mi się wydawało, że odwala głównie młodym i temu nie ma co się dziwić, jak się młode ludzie żrą o głupoty, ale ostatnio fejsowe grupy uświadomiły mnie, że byłam w wielkim błędzie.

Otóż jestem w dwóch grupach poświęconych amigurumi (szydełkowe zabawki). Jedna ma regulamin na pół strony, zamykający się w kilku punktach i najbardziej pilnowane jest tylko by nie rozpowszechniać płatnych wzorów, poza tym można pisać o wszystkim byle by miało związek z szydełkowaniem i nie odbiegało za bardzo od głównego tematu. I czasami między postami "na temat" pojawiają się głupotki typu "zobaczcie co kupiłam".

Druga grupa ma regulamin tak rozbudowany i szczegółowy jak kodeks karny z 16 postami do zadań specjalnych (np. linki do schematów, plotki, chwalenie się zakupami, itd.) a każdy post nieregulaminowy jest wywalany. No i na tej grupie od dwóch dni jest drama z powodu skasowania jednego z postów. I żrą się ludzie w wieku 40+ (jak nie 50+) zupełnie jak banda dzieciaków z piaskownicy. A ja sobie czytam te dyskusje, bo komedia z tego jest przednia.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Preity
moderator
Posty: 195
Rejestracja: 14 sie 2012, 20:44
Lokalizacja: Marsjańskie odmęty
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Preity » 11 paź 2019, 22:17

Dawno mnie tu nie było, bo marudziłam głównie na SB, ale tym razem to za dużo, na tamtejsze ograniczone możliwości. A mam niezłą jazdę ze zdrowiem. W sensie w mojej głowie, bo w rzeczywistości nie jest źle. Wyniki mam o niebo lepsze niż w dniu kiedy mnie ze szpitala wypuszczono, a rany po laparoskopii ładnie się goją. Poza jedną, która dziś oglądał chirurg i stwierdził, że nie jest źle, tylko przemywać środkiem dezynfekującym, nosić opatrunek i za dwa tygodnie (wtedy kończy mi się zwolnienie) ponownie do kontroli. Ale w mojej głowie kwitnie w najlepsze wizja wiecznie niegojącej się rany, podsycana kolejnymi diagnozami doktora Google.
Nagi wyszedłem z łona matki
i nagi tam wrócę.
Dał Pan i zabrał Pan.
Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

Hi 1, 21

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2545
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Marudzenie

Postautor: Vampircia » 12 paź 2019, 10:29

Ojej, doskonale rozumiem to uczucie :-( Ja się ciągle zamartwiam zdrowiem i nawet nie wiesz, jakie filmy sobie czasem potrafię wkręcać. Wiem, że to oczywista oczywistość, ale jedyne, co mogę poradzić, to absolutne zaprzestanie diagnozowania się przez internet i zajęcie umysłu czymś innym. Zastanów się, co jeszcze zrobić z dyni.
Shoot first. Think never.


Wróć do „Hydepark”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości