[Fik forumowy] Klątwa Zenona

Tutaj wrzucamy fanfiki, które nie pasują do pozostałych kategorii.

Moderatorzy: Miryoku, kociara81, Preity

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2136
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

[Fik forumowy] Klątwa Zenona

Postautor: RedHatMeg » 30 sie 2011, 12:41

No i nadeszło. Panie i panowie: fik, w którym występują użytkownicy forum. Na poczatku to miało być coś a la "Fanfikowcy uwięzieni w kiepskim fanfiku i zmuszeni do przypomnienia sobie wytartych, fanfikowych schematów, aby przetrwać", ale po głębszym namyśle fabuła zaczęła skręcać w stronę przygodówki. Na razie nie zdradzam szczegółów, ale podpowiem, że będzie mały Five Man Band i kilka krótrkich scenek z mniej aktywnymi, choć wyrazistymi użytkownikami; no i parę postaci z kultury masowej w późniejszych rozdziałach.
Nie przedłużając...

Tytuł: Klątwa Zenona
Rating: 16+, tak dla pewności
Ostrzeżenia: Może się okazać, że kogoś obrażę, choć nie miałam takiego zamiaru. No i niektórzy mogą uznać, że są OOC, bo coś mi umknęło w ich charakterach.
Opis: Dawno, dawno temu Nikomach z Elei napisał pierwszy w historii fanfik (a takze pierwszy w historii marny yaojec), za co został ukarany przez kapłana-czarnoksiężnika Zenona. Wiele stuleci później, podczas pierwszego zlotu Polskiej Bazy Fanfiction, Nikomach porywa kilku forumowiczów do innego świata, gdzie muszą zdobyć kilka artefaktów, aby pokonać Nikomacha i wrócić do domu.

Prolog
Miryoku szła przez korytarze Uniwersytetu Jagiellońskiego, podekscytowana jak nigdy w życiu. W ręce trzymała kartkę umożliwiającą jej wstęp do najstarszej części biblioteki uniwersyteckiej i wciąż nie była w stanie uwierzyć, że to dzieje się naprawdę. Właściwie, to nie potrafiła w to uwierzyć, nawet kiedy weszła do biblioteki, kiedy podała kartkę bibliotekarce i kiedy ta zaprowadziła ją do najdalszej części budynku. Wreszcie przystanęły przy ostatnim regale. Pracownica wspięła się po drabinie na najwyższą półkę i ściągnęła z niej starą, oprawioną w skórę, grubą księgę. Następnie zeszła na dół i podała ją Miryoku, która w pierwszej chwili gładziła z lubością fetyszysty sztywną okładkę księgi, a potem przypatrzyła się jej tytułowi. Wybite w skórze litery głosiły: Nieznana historia Odyseusza i Achillesa. Nad tytułem znajdowało się imię autora – Nikomach z Elei – a pod spodem imię polskiego tłumacza – Jan Kordecki.
Na twarzy Miryoku pojawił się szeroki uśmiech.
- Pierwszy fanfik świata… – wyszeptała niby do siebie.
Bibliotekarka spojrzała na nią dziwnie.
- Co takiego?
Miryoku podniosła wzrok i odpowiedziała:
- Nigdy pani o tym nie słyszała? Nieznana historia Odyseusza i Achillesa jest uważana przez znawców za pierwsze na świecie fanfiction.
- Fan-co? – Kobieta nadal nie rozumiała. Miryoku westchnęła głęboko. Że też zawsze musiała to wszystkim tłumaczyć…
- Powiedzmy, że lubi pani Harry’ego Pottera…
- Niech mnie pani nie obraża.
- No, ale to tak hipotetycznie. Taki przykład, OK.?
- Ach, no tak. – Zreflektowała się. – Niech pani mówi dalej.
- No, więc jest pani fanką Harry’ego Pottera, a do tego pisarzem-amatorem i ma własne pomysły na to, co powinno zdarzyć się w serii. To może być alternatywne zakończenie, mały romans albo nowa interpretacja jakiejś postaci. To może być nawet parodia. W każdym razie pani pisze opowiadania do Harry’ego Pottera, gdzie zawiera pani to wszystko.
- Aha. – Na twarzy bibliotekarki pojawił się uśmiech iluminacji. – Teraz rozumiem. I to – wskazała trzymaną przez Miryoku księgę – jest pierwszy fanfik świata?
- Tak – przytaknęła Miryoku i zaczęła iść w stronę czytelni. – Legenda głosi, że Nikomach z Elei nie był zadowolony z tego, że Homer skupił się na pairingu Achillesa i Patroklosa, więc stworzył własny epos, który opiewał sekretny romans Achillesa i Odyseusza.
Oczy bibliotekarki rozszerzyły się ze zdumienia, ale Miryoku mówiła dalej:
- Według interpretacji Nikomacha Odyseusz potajemnie kochał się w Achillesie i pocieszał go w bardzo „przyjacielski” sposób po stracie Patroklosa, a po śmierci ukochanego rozpaczał przez dłuższy czas.
- Ale w takim razie, co z Penelopą? Czy to czasem nie czyni całej Odysei kompletnie bez sensu?
- Właśnie dlatego wierni fani Homera wkurzyli się na Nikomacha – odezwał się nagle czyjś głos przed nimi i z korytarza po lewej wyszła An-Nah. Miryoku i bibliotekarka zatrzymały się.
- Cześć, An! – zawołała z radością Miryoku.
- Cześć, Mir. – An-Nah podeszła do koleżanki i kontynuowała: – Miłośnicy Homera zarzucali Nikomachowi niezgodność z kanonem i OOC wszystkich występujących w obu eposach postaci. Podobno przedstawił Achillesa jako miłosnego i zrobił z niego kompletną, lamentującą na okrągło babę. Właśnie dlatego mówi się, że to dzieło jest przeklęte.
- Przeklęte? – zdziwiła się Miryoku.
- Nie słyszałaś? – An podniosła do góry brew. – Oczywiście to tylko legenda stworzona tylko po to, aby odstraszyć innych potencjalnych fanfikowców, ale to właśnie dlatego na świecie dostępne są tylko sto dwadzieścia cztery egzemplarze Nieznanej historii Odyseusza i Achillesa, w tym tylko trzydzieści pięć tłumaczeń z greki – na angielski, polski, esperanto, eskimoski i suahili – a wszyscy tłumacze skończyli w przytułkach dla obłąkanych, popełnili samobójstwa albo zostali przejechani przez buldożery kierowane przez pięciolatki. A wszystko zaczęło się od tego, że niejaki Zenon…
- Ten od paradoksu żółwia? – przerwała jej Miryoku.
- Nie, nie Zenon z Elei. Kapłan Zenon, który praktykował czarną magię.
- Czarną magię? Było coś takiego jak czarna magia w starożytnej Grecji?
- Wczuj się, młoda, ja tu próbuję być Panem Wyjaśnieniem. Poza tym sama chciałaś wiedzieć, więc wysłuchasz bez szemrania wszystkich bzdur, które ci zaraz zaserwuję, aby fabuła mogła pójść dalej. Zrozumiano?
- Wybacz, An. Kontynuuj.
- Kapłan Zenon praktykował czarną magię i był hardcorowym fanem Homera. Nie mógł ścierpieć, że ktoś śmie szargać kanon Iliady i Odysei, więc rzucił na Nikomacha klątwę. Po śmierci Nikomach nie został wysłany do Hadesu, tylko stał się upiorem, zamkniętym we własnym dziele. Ale podobno Nikomach zostawił sobie furtkę, aby któregoś dnia uciec ze swojego fanfika i dokonać ostatecznej zemsty. Otóż Nikomach przed śmiercią zawarł pakt z demonem i napisał nową inwokację dla swojego dzieła. Jeżeli człowiek winny zbrodni podobnej do jego zbrodni przeczyta inwokację na głos mając na myśli jakieś świństwa, wyzwoli Nikomacha z jego więzienia… Hej, gdzie ta bibliotekarka? – powiedziała nagle An.
Razem z Miryoku rozejrzały się dookoła. Nigdzie nie było bibliotekarki, która przecież niedawno stała koło nich i wszystkiemu się przysłuchiwała.
- Pewnie przeraziła się tej całej historii – stwierdziła Miryoku, sama mając niepewną minę.
- Nie dziwię jej się – oznajmiła An. – Niektórzy mogą się śmiać, że to tylko wyssana z palca historyjka służąca do straszenia naiwniaków, ale widziałam za dużo horrorów, które zaczynały się od grupki idiotów wywołujących szatana, aby nie doceniać starych opowieści.
Zaczęły iść w stronę czytelni.
- A właśnie – odezwała się nagle Miryoku. – Cieszysz się na dzisiejszy zlot użytkowników naszego forum?
- A jakże. – An aż kiwnęła głową. – Vampircia, Szaliczek, Meg, Hiena, Natka… Już nie mogę się doczekać tego wieczoru. A ty? – Popatrzyła na koleżankę.
- Ja też. To będzie pierwszy, najprawdziwszy zlot Polskiej Bazy Fanfiction. Jest z czego się cieszyć.
Dotarły do czytelni i nagle się zatrzymały.
- No, tutaj muszę się z tobą rozstać – oświadczyła Miryoku. – Zamierzam przeczytać chociaż kawałek Nieznanej historii Odyseusza i Achillesa przed zlotem.
- OK., to w takim razie do widzenia!
Pomachały do siebie na pożegnanie. An odeszła w swoją stronę, podczas gdy Miryoku usiadła wygodnie przy jednym ze stolików, otworzyła księgę i zaczęła czytać pierwszy akapit inwokacji: „Muzo, opiewaj Achillesa pięknego/O gładkich i mocarnych łydkach…” Zaraz prychnęła śmiechem, ale natychmiast odchrząknęła, poważniejąc, po czym powróciła do lektury: „Muzo, opiewaj Achillesa pięknego/O gładkich i mocarnych łydkach;/Takoż Odysa w liczne wdzięki zasobnego/I Nikomacha, który spisał dzieje ich pięknej, acz nieszczęśliwej miłości…” Miryoku znów się zaśmiała, ale tym razem na tyle głośno, aby reszta przebywających w czytelni osób podniosła głowy znad czytanych właśnie książek i rzuciła jej karcące spojrzenie. Miryoku uśmiechnęła do nich nerwowo i z zawstydzeniem powróciła do Nieznanej historii Achillesa i Odyseusza.
Im bardziej zagłębiała się w fabułę, tym trudniej było jej powstrzymać się przed wybuchnięciem śmiechem. Pierwsze fanfiction świata okazał się być jednym z tych gorszych. Zawierało w sobie wszystkie cechy źle napisanego, amatorskiego fika. Poczynając od błędów w pisowni (które polski tłumacz postarał się zachować dla autentyczności), poprzez OOC, a na niezgodności z dziełami macierzystymi skończywszy. Okazało się bowiem, że Agamemnona i Achillesa łączył love/hate relationship („O nieszczęsny Agamemnon! Wie przecie, że kocha Achilla całym swym serduszkiem/Lecz jego duma kazała mu pozostać przy jędzy Klitajmestrze…”), a Parysa i Hektora incest (i obaj w obawie przed ojcem gniją w nieszczęśliwych związkach z Andromachą i Heleną), a sama scena, w której Odyseusz pociesza Achillesa wyglądała jak setki yaoiców, które Miryoku czytała w swoim życiu – była przedramatyzowana i sztampowa („Odgarnąwszy włosy z czoła lubego Achilla,/Odys popatrzył mu w oczy, po czym rzekł:/’Miły Achillu, wszystko będzie dobrze/Bylebyś tylko pamiętał, że cię kocham.’/I usta ich złączyły się w ognistym pocałunku.”). Nawet jak na liberalnych w kwestii związków męsko-męskich Greków to było zbyt pogięte, aby potraktować to poważnie.
Miryoku żałowała, że nie może zabrać księgi ze sobą na zlot i przeczytać wszystkim co bardziej pogięte fragmenty. Wszyscy znajomi z forum mieliby świetną polewkę z tych tekstów, to pewne. Ale niestety Nieznana historia Achillesa i Odyseusza była – jakkolwiek by to zabrzmiało – zabytkiem literackim i nie można było jej zabierać poza obręb biblioteki uniwersyteckiej.
Nagle dziewczynie przyszedł do głowy pewien pomysł. Zawsze przecież mogła przepisać kilka z cytatów z Nieznanej historii Achillesa i Odyseusza. Już schyliła się, aby wyciągnąć z torby jakiś zeszyt i długopis, ale nagle przypomniała sobie wszystko, co An-Nah opowiadała jej o klątwie.
Jeżeli człowiek winny zbrodni podobnej do jego zbrodni przeczyta inwokację na głos mając na myśli różne świństwa, wyzwoli Nikomacha z jego więzienia…
Jednakże jak właściwie należy rozumieć „zbrodnie podobną do jego zbrodni”? Czy chodzi o niewyszukany slash z wydumanymi pairingami? A może po prostu o grafomanię? I czy w ogóle powinna się przejmować takimi głupstwami jak klątwy? W końcu równie dobrze mogła się bać Krwawej Mary. Ale z drugiej strony…
…widziałam za dużo horrorów, które zaczynały się od grupki idiotów wywołujących szatana, aby nie doceniać starych opowieści.
W końcu lepiej nie ryzykować z czymś co doprowadziło do obłąkania i śmierci paru facetów, którzy odważyli się przetłumaczyć ten „epicki” epos. Miryoku przeczuwała, że jeśli nie będzie ostrożna, może doprowadzić do sytuacji a la „grupka idiotów wywołujących szatana”. A potem znów spojrzała na tekst przed sobą i doszła do wniosku, że jeśli zapisze wszystkie najlepsze teksty, z pominięciem inwokacji, będzie dobrze. Tak więc zabrała się do pracy.
Nie wiedziała tylko, że ktoś ją obserwuje, i zamierza wykorzystać do swoich niecnych planów.
-------------------------
Ps. Chcę zaznaczyć, że jestem bardzo dumna z tekstu o idiotach wywołujących szatana. Mam też szczerą nadzieję, że jak dotąd nikt nie chce mnie zlinczować - ani Miryoku, ani An, ani ewentualnie wszystkie czytajace tego fika yaoistki.
Ostatnio zmieniony 30 sie 2011, 16:17 przez RedHatMeg, łącznie zmieniany 1 raz.
Zapraszam na mój blog: https://planetakapeluszy.com/

Awatar użytkownika
Miryoku
junior admin
Posty: 1276
Rejestracja: 18 mar 2010, 14:04
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Miryoku » 30 sie 2011, 13:35

OMGOMGOMG! Meg, to jest genialne! To aż ocieka epickością! Twój pomysł na fabułę... Te fragmenty z "Nieznanej..."... Nie no, nie jestem w stanie napisać czegoś bardziej konstruktywnego na razie, bo naprawdę jestem pod wrażeniem tego, jak dobrze ten fik się zapowiada! Ja chcę jeszcze! I jestem niesamowicie dumna z tego, że fik zaczyna się ode mnie :D
Hyuu~!

Awatar użytkownika
Orcrest
pomocnik
Posty: 386
Rejestracja: 13 maja 2011, 10:37
Lokalizacja: Koziegłowy, Poznań

Postautor: Orcrest » 30 sie 2011, 13:38

Buhahaha! Niektóre teksty rozwaliły mnie na amen :D
Podoba mi się koncept "pierwszego fanfika w historii". Zobaczymy co z tego wyniknie...

I muszę przyznać, że inspiracje z ThatGuyWithTheGlasses są wyraźne i cieszące dla fana :)

Na razie nie mam nic złego do powiedzenia, ale za to mam ostrzeżenie - nie przedobrzyj z żartami, jak będzie ich za dużo na fragment tekstu, bo skończy się jak "Suburban Knights" - niektóre dowcipy używane były w nadmiarze, i szczerze mówiąc mi się aż tak ten event rocznicowy nie podobał. (chodzi mi np. o Ma-ti, czy jak to się pisze. Chodzi o tego, którego grał Barghav Dronamraju. Powiedz szczerze, czy dla ciebie jego postać nie była przewidywalna i irytująca?)

Awatar użytkownika
Natka
pomocnik
Posty: 605
Rejestracja: 07 sty 2010, 19:56
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn

Postautor: Natka » 30 sie 2011, 16:09

Krótkie. Za to tekst o klątwie mnie rozbroił. :)
OC-holic

Awatar użytkownika
Zwierz Hienisty
pomocnik
Posty: 713
Rejestracja: 04 gru 2010, 13:09
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn
Kontaktowanie:

Postautor: Zwierz Hienisty » 30 sie 2011, 18:29

Hien chce więcej! Pierwszy fanfik świata, i to do tego kiepski yaojec, zaiste. Myślim, że yaoiski winny czuć się dumne, gdyż fakt ten niezbicie świadczy o tym, że cały nur fanfików wziął się od nędznych yaoiców. Aż chyba jakiegoś sobie obejrzę.
"…so that's why I'm trying to figure out if there is something I need to figure out and then figure that out before it's too late and all hope is lost."

Myszkomiks!

Awatar użytkownika
An-Nah
noblista
Posty: 523
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: Sam środek Czarnej Dziury
Kontaktowanie:

Postautor: An-Nah » 31 sie 2011, 22:18

ROTFL

chcemy więcej :)
No Savior Vivre guidances explained how you should behave when you are kind of stuck with an evil alien leader whom you tried to assassinate

Awatar użytkownika
Szogun
uczeń
Posty: 29
Rejestracja: 05 lut 2010, 01:27
Lokalizacja: z dalek
Kontaktowanie:

Postautor: Szogun » 09 wrz 2011, 01:38

Widzisz Meg zawsze to powtarzałem. Chcesz mieć wzięcie u wszystkich na forum, musisz zrobić opowieść o jego członkach. Wiesz tak to czytając mam ochotę zrobić na podstawie tego komiks :). Bez kitu.
Na wojnę ku*wa !!!

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2136
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 09 paź 2011, 20:48

Miryoku pisze:Chcemy ciąg dalszy! Bardzo chcemy! (Nie, nie zaraziłam się hienizmem i nie mówię o sobie w liczbie mnogiej, ośmieliłam się tylko bezczelnie mówić w imieniu większej ilości użytkowników)

W pełni rozumiem, ale obecnie jest mi trudno napisać COKOLWIEK. Tak jest z moim westernem, dwoma fikami z Lucky Lukiem, recką "Umpa-py" i artykułem o Daltonach. Zaś co do tego fika - mam rozplanowaną fabułę na to, co ma się dziać po tym, jak nas wciągnie, ale nie bardzo idzie mi pisanie jak do wciągnięcia doszło. Zacięłam się na momencie, w którym ja i parę innych osób jedzie pociągiem. Może potrzebuję trochę odpocząć od kompa.

Ale mam dobrą wiadomość - włąśnie wpadłam na pomysł, że spotkamy Sherlocka i parę innych postaci z BBC :mrgreen: .
Ostatnio zmieniony 12 paź 2011, 19:48 przez RedHatMeg, łącznie zmieniany 1 raz.
Zapraszam na mój blog: https://planetakapeluszy.com/

Awatar użytkownika
Natka
pomocnik
Posty: 605
Rejestracja: 07 sty 2010, 19:56
Lokalizacja: Chmurny Kukułczyn

Postautor: Natka » 12 paź 2011, 13:40

Meg, Ty nie masz pojęcia, jak ja bym zareagowała na "żyjące" postaci fikcyjne (w sumie ja też nie* XD)
Ale do rzeczy, jakbyś chciała się jednak za ten fik wziąć, to napisz na priw (jeśli nie masz nic przeciwko), mogłybyśmy burzę mózgów zrobić (choć byś mnie musiała trochę zaspoilować tutaj, bo muszę znać warunek, który musi zostać spełniony, tj. czym dokładnie jest ta zbrodnia? Yaoi? Fanfiction w ogóle?)

*choć mam pewne podejrzenia
Ostatnio zmieniony 12 paź 2011, 13:44 przez Natka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
An-Nah
noblista
Posty: 523
Rejestracja: 02 sty 2010, 20:26
Lokalizacja: Sam środek Czarnej Dziury
Kontaktowanie:

Postautor: An-Nah » 12 paź 2011, 13:43

A ja mam nadzieję, że faktyczne spotkanie forumowe stanie się dla Meg inspiracją :)
No Savior Vivre guidances explained how you should behave when you are kind of stuck with an evil alien leader whom you tried to assassinate

Awatar użytkownika
Astroni
noblista
Posty: 507
Rejestracja: 27 lis 2011, 00:35
Lokalizacja: K-Pax
Kontaktowanie:

Re: [Fik forumowy] Klątwa Zenona

Postautor: Astroni » 02 kwie 2014, 22:39

Pierwszy zachwyt:
Wybite w skórze litery głosiły: Nieznana historia Odyseusza i Achillesa.

Albo ten pierwszy zachwyt był tutaj, albo nawet już przy pierwszym napomknięciu, że istnieje coś takiego, jak pierwszy w historii fanfik, do tego jeszcze ściągający na niego karę jakiegoś czarnoksiężnika, bo... no to jest zwyczajnie przegenialne!

No i do tego talent Meg do cytowania książek, których nie ma („Muzo, opiewaj Achillesa pięknego/O gładkich i mocarnych łydkach;/Takoż Odysa w liczne wdzięki zasobnego…”) - powinnaś robić to zawodowo Obrazek

Pierwszy chichot:
a wszyscy tłumacze skończyli w przytułkach dla obłąkanych, popełnili samobójstwa albo zostali przejechani przez buldożery kierowane przez pięciolatki.

Nie licząc oczywiście kilku mniejszych. Lubię!

I pomyśleć, że mnie tam nie ma :< Bóu.
Nie ma "koniecznych" opisów i "mniej ciekawych" fragmentów - piszemy tak,
jakby każde zdanie było najważniejsze i jakby miało być naszą wizytówką.

[center]^^^[/center]
Mówi się, że Dukaj powiedział, że Tylko niewolników, szaleńców i samobójców nie obchodzi polityka. Mało kto wie jednak, że powiedział to ustami nie słynącej z mądrości postaci i to w świecie, w którym demokracja jest zarazą, a Słońce krąży dookoła Ziemi (naprawdę, nie tylko według astronomów!).

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2136
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Postautor: RedHatMeg » 02 kwie 2014, 23:03

Astroni pisze:I pomyśleć, że mnie tam nie ma :< Bóu.

Wiesz, zawsze mogę cie dopisać :mrgreen: . Chyba nawet chciałam, bo pisałam to jak kicia była już na forum. Miałam cały pomysł z wyspami przypominającymi działy na forum (minus Znani Ludzie i Inne/Opowiadania), gdzie znajdowałyby się postaci i miejsca z danego medium. Miałam też kilka takich dowcipów, w tym Running Gag z postaciami, z którymi piszę fiki, pytającymi mnie, kiedy skończę to, co zaczęłam.
Problem naczelny polega na tym, że zacięłam się tuż przed sytuacją, w której miałoby dojść do przeniesienia nas do tej dziwnej rzeczywistości.
Zapraszam na mój blog: https://planetakapeluszy.com/

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2570
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: [Fik forumowy] Klątwa Zenona

Postautor: Vampircia » 04 paź 2015, 13:53

Mam pytanie. Czy ten fanfik będzie kontynuowany? Bo wciąż czekam na więcej, żeby skomentować, a tu dupa.
Shoot first. Think never.

Awatar użytkownika
RedHatMeg
szekspir
Posty: 2136
Rejestracja: 30 gru 2009, 12:20
Kontaktowanie:

Re: [Fik forumowy] Klątwa Zenona

Postautor: RedHatMeg » 04 paź 2015, 14:02

Z tym fikiem mam ten problem, że wielu użytkowników, których dodałam jako postaci, już dawno nie ma na tym forum.

No i wciąż nie wiem jak mam doprowadzić do tego, żeby nas wessało.
Zapraszam na mój blog: https://planetakapeluszy.com/

Awatar użytkownika
Vampircia
administrator
Posty: 2570
Rejestracja: 28 gru 2009, 10:40
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: [Fik forumowy] Klątwa Zenona

Postautor: Vampircia » 04 paź 2015, 14:05

To może zmień całkowicie koncepcję? Przerób pierwszy rozdział i zacznij od nowa. W pisaniu da się wszystko. A jak doprowadzić, żeby wessało? Przecież to można zrobić na milion sposobów. Wyrwa w czasoprzestrzeni, zaklęcie, zepsuty sok, który się właśnie wypiło... Wszystko ujdzie.
Shoot first. Think never.


Wróć do „Inne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość